Jakoś tak jakby milej dzisiaj za
oknem i Słońce jakby jakieś takie bardziej śmiałe i jakby jakoś tak mnie naszło
na snucie nieśmiałych planów w niedaleką przyszłość i tego co pasuje zrobić
przed ich realizacją. Pomimo, że nie poszedłem w ślady naszych przyjaciół i nie
zapadłem w sen zimowy starając się przynajmniej raz w tygodniu wcisnąć w dresik
i przyśpieszyć puls lekkim biegiem wokół osiedla to chyba jednak czas najwyższy
wciąć się za siebie.
Bez
owijania w bawełnę, plany są ambitne (przynajmniej tak uważam ja ;D). Po
zeszłorocznych próbach na średnich dystansach mam zamiar zrobić krok do przodu
i stratować w biegach koronnych. Do przebiegnięcia przewiduję dwie setki i
jeden bieg na dystansie 80km (zgaduj zgadula który to ;p). Chociaż plany za
bardzo się nie zmieniły od tych z przed zimy bo i wolnego czasu mi nie
przybyło. Do sprawy podchodzę w bardzo prosty sposób, mianowicie dwa, trzy razy
w tygodniu pobiegać sobie po osiedlowej trasie na dystansie około 9km, tak żeby
przynajmniej godzinkę spędzić poza domem bo na mniej to nie ma sensu wychodzić ;p.
Schody zaczynają się w weekend, ponieważ chciałbym wyjechać poza miasto i
znaleźć ciekawy szlak na jakieś 30km, niestety z pobieżnych oględzin w okolicy
mojego miasta ciężko znaleźć coś co będzie miało wystarczające podbiegi a większa część trasy nie będzie biegła po
asfalcie. To może wiązać się z wyjazdem w nieco odleglejsze Bieszczady gdzie
takiego problemu nie ma ale niestety to z kolei wiąże się z całodniowym
wyjazdem i ominięciem niedzielnego, domowego obiadku ;). Jeśli nie znajdę
innego wyjścia trzeba będzie poświęcić ten Boży dzień na wyjazd, chociaż myśl o
tym przykrości mi nie sprawia bo niby jak wyjazd do tej przepięknej, magicznej
krainy mógłby być czymś przykrym to liczę się z tym, że prawdopodobieństwo kolidowania
z innymi wydarzeniami i planami zwiększa się drastycznie.
Dziękuję
za uwagę poświęconą na czytanie tego jałowego tekstu ;), o ile taka osoba się
znalazła mam nadzieję, że w jakiś niewyjaśniony sposób wpłynie to pozytywnie na
jego nastrój i doda chęci na wyjście z domu, bo jak tu nie skorzystać kiedy za
oknem świeci Słońce.