Długo rozmyślałem czy wydać trochę więcej
pieniędzy na buty „Inov8” co na pewno było by dobrą inwestycją czy lepiej
poszukać tańszej opcji. Przejeżdżając przez stolicę małopolski wstąpiłem nawet
do Decathlon’u gdzie w moje ręce wpadły buciki tamtejszej marki (ponoć warte
swojej ceny), których jakość wykonania pozostawiała jednak wiele do życzenia.
Dopiero niedawno postanowiłem wybrać się na poszukiwania po moim rodzimym
mieście i chociaż przyznam, że byłem nastawiony sceptycznie to miło się
zaskoczyłem, gdy w pierwszym sklepie na półkach z popularnymi markami, między
butami biegowymi stały również te przeznaczone do biegów w terenie. Moją uwagę
przykuł model „New Balance 610”. Nie chciałem podejmować pochopnej decyzji. Po
przymierzeniu ładnie podziękowałem i wybrałem się do kolejnego sklepu, gdzie
nie zastałem nic nowego. Przymierzyłem kilka rozmiarów i wreszcie wybrałem te
odpowiednie i za buciki po przecenie zapłaciłem 134,99 zł.
Niestety
na razie nie jestem w stanie powiedzieć o nich zbyt wiele. Krótka przebieżka po
asfalcie nie powiedziała mi o nich zbyt wiele ale zauważyłem, że są dość
przewiewne, a okolice kostki są dobrze usztywnione. Ich wykonanie może nie jest
rewelacyjne, ale specjalnie nie razi w oczy. Ciekawy jestem patentu ze
sznureczkiem wokół kostki, który zaciska się wraz ze sznurówką. Buty są całkiem
wygodne i dopasowane, wydaje mi się że dla początkujących jest to całkiem
korzystna opcja, kiedy nie chce się wydawać grubszych pieniędzy na sprzęt.
Niebawem wybiorę się gdzieś w teren, po czym mam nadzieję, że będę w stanie napisać o nich coś więcej. Jeśli warunki dopiszą i będzie troszkę błotka, troszkę wody ;) to na pewno wyrobię sobie o nich konkretną opinię.
Niebawem wybiorę się gdzieś w teren, po czym mam nadzieję, że będę w stanie napisać o nich coś więcej. Jeśli warunki dopiszą i będzie troszkę błotka, troszkę wody ;) to na pewno wyrobię sobie o nich konkretną opinię.
